Muzyka. Jak to słowo pięknie wygląda. I pięknie brzmi. Bo kojarzy mi się z samymi wspaniałymi chwilami, rzeczami, osobami, stanami. Muzyka. Źródło wielu radości i wielu łez. Ucieczka od świata zewnętrznego i wspaniała zabawa tu i teraz. Muzyka. Kilka nut tworzących tak piękną melodię. Harmonia duszy i ciała.
Czym jest dla mnie muzyka? Wszystkim. Jest moją miłością, moją pasją, drogą na życie, moim powietrzem. Oddycham nią, czuję ją, słyszę. Nie wyobrażam sobie bez niej życia. Czasem czuję, że poświęcam jej za mało czasu. Wtedy potulnie wracam i proszę o wybaczenie. Ona zawsze przy mnie jest. Nasza wspólna podróż trwa. Podróż do świata dźwięków. Podróż w nieznane, gdzie za każdym rogiem kryje się coś nowego, wspaniałego, zaskakującego. Coś, co bardzo wpływa na moje dalsze życie. Kiedy z nią przebywam, jestem szczęśliwa. Słucham, odtwarzam i tworzę. Wtedy czuję, że istnieję.
Dziś byłam na koncercie dyplomowym kolegi. Czuć było, że jest on stworzony do tego, aby otwierać przed nami drogę do jego krainy muzyki. Czuć było, że wypełnia swoje zadanie powierzone mu tu na ziemi. Fortepian jest jego bliskim przyjacielem, cudownie się dogadują. Na twarzy można było zobaczyć przejęcie, skupienie. W oczach niesamowitą ilość emocji.
To takie piękne, kiedy robi się to, co się kocha. Tak cudownie się wtedy żyje.
A czy Ty kierujesz się w życiu głosem serca? Robisz to, co kochasz? A może liczą się dla Ciebie tylko wielkie pieniądze? Sprzedajesz swoją duszę, swoje pasje, miłości. Nie ważne są marzenia oraz to, co czujesz. Uważasz, że za pieniądze możesz zdobyć wszystko? Ciągle biegniesz w wyścigu, który kończy się wielką karierą, lub wielką klęską.
Zawsze jest czas, żeby to zmienić. Spełniać marzenia. Być tym, kim się chce być. Wystarczy kierować się sercem.
Bo szczęśliwe życie, to życie z pasją, poczuciem, że jest się na właściwym miejscu.
Ja swoje miejsce odnalazłam. Może Twoje nadal na Ciebie czeka?
piątek, 14 czerwca 2013
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Słońce
Jechałam pociągiem do domu. Było po godzinie dwudziestej, więc słońce kończyło właśnie dzisiejszą wędrówkę. Pogoda przez cały dzień była przepiękna, dlatego zachód również był ślicznym widokiem. Siedziałam przodem do okna. Zachodzące słońce oświetlało moją twarz i świeciło prosto w oczy. Musiałam je zmrużyć, gdyż blask bijący od niego był ogromny. W pierwszej chwili pomyślałam 'głupie słońce, strasznie mnie razi'. Ale za moment przyszła kolejna myśl. Widzę to słońce. Ja je widzę. Czy to nie wspaniałe? Poczułam się, jakby świeciło tylko dla mnie. Ujrzałam jego piękno. Piękno, którego nie widzi się na codzień. Promienie słońca tańczyły pomiędzy drzewami, zaglądały w moje okno, oświetlały miasta, przez które właśnie przejeżdżałam. W tym momencie uświadomiłam sobie, jakim cudownym darem jest widzenie. Tego co piękne i tego, co brzydkie. Dostrzeganie magicznych momentów w z pozoru zwyczajnych sytuacjach. Jak wytłumaczyć niewidomemu zachód? Jak opisać jego piękno? W jaki sposób nazwać promienie?
Czy zastanawiało Cię kiedyś, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś nie widział? Czy nie marzyło by się ponowne spojrzenie na zachód? Więc dlaczego nie doceniasz otaczającego Cię piękna?
Ludzie widzą tylko to, co brzydkie, złe, niepodobające im się. A gdzie podziała się radość z piękna? Gdzie zachwyt nad otaczającym nas światem? Czy na świecie nie ma już piękna?
Według mnie, ono jest wszędzie. Wystarczy otworzyć szeroko oczy, aby je zobaczyć. Mój chomik, który siedzi właśnie obok mnie, jest również piękny. Ma mądre oczka, małe łapki, mięciutkie futerko. Może dla Ciebie to zwykły gryzoń. Dla mnie to ktoś piękny i ważny. Pan, który dziś sprawdził mi bilet w pociągu też jest piękny. Nie dlatego, że ma ładną koszulę, czy jest przystojny. Jest piękny, bo pomógł dwóm paniom, które pomyliły pociągi, bo przechodząc kilka razy obok mnie śpiewał sobie pod nosem. Ten pan ma piękne wnętrze.
Piękno jest wszędzie. Jeśli to czytasz, znaczy, że możesz je zobaczyć. Wystarczy odrobina dobrych chęci, może inne spojrzenie na niektóre rzeczy.
Życzę owocnych poszukiwań piękna!
;)
Czy zastanawiało Cię kiedyś, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś nie widział? Czy nie marzyło by się ponowne spojrzenie na zachód? Więc dlaczego nie doceniasz otaczającego Cię piękna?
Ludzie widzą tylko to, co brzydkie, złe, niepodobające im się. A gdzie podziała się radość z piękna? Gdzie zachwyt nad otaczającym nas światem? Czy na świecie nie ma już piękna?
Według mnie, ono jest wszędzie. Wystarczy otworzyć szeroko oczy, aby je zobaczyć. Mój chomik, który siedzi właśnie obok mnie, jest również piękny. Ma mądre oczka, małe łapki, mięciutkie futerko. Może dla Ciebie to zwykły gryzoń. Dla mnie to ktoś piękny i ważny. Pan, który dziś sprawdził mi bilet w pociągu też jest piękny. Nie dlatego, że ma ładną koszulę, czy jest przystojny. Jest piękny, bo pomógł dwóm paniom, które pomyliły pociągi, bo przechodząc kilka razy obok mnie śpiewał sobie pod nosem. Ten pan ma piękne wnętrze.
Piękno jest wszędzie. Jeśli to czytasz, znaczy, że możesz je zobaczyć. Wystarczy odrobina dobrych chęci, może inne spojrzenie na niektóre rzeczy.
Życzę owocnych poszukiwań piękna!
;)
niedziela, 9 czerwca 2013
Przyjacielu...
Dziś dzień przyjaciela.
Postanowiłam więc postawić sobie pytanie, kim dla mnie jest przyjaciel? Kto to taki?
Przyjaciel to ktoś, na kim można zawsze polegać. Bez względu na to, co myślą inni, on zawsze nas wspiera. Ofiaruje siebie dla nas. Ktoś, kto na nasz szalony pomysł reaguje jeszcze bardziej szaloną reakcją. Przyjaciel to ktoś, kogo możemy nie widzieć dniami, miesiącami, ale zawsze jest o czym porozmawiać. Ktoś, komu możemy się wypłakać w rękaw. Ktoś, do kogo zadzwonimy w środku nocy, żeby powiedzieć mu, że księżyc za oknem tak pięknie świeci i że miało się koszmar. Że herbata była zbyt słodka a chłopak nie zadzwonił. To ktoś, przed kim nie jest nam głupio. Ktoś, przed kim przyznajemy się do tego, jacy na prawdę jesteśmy. Przed kim nie udajemy niczego. Zdejmujemy wszystkie maski, zmywamy makijaż. Ktoś, kto podziela nasze pasje i nie ogranicza nas w żaden sposób. Ktoś, kto pozwala nam robić to co kochamy, pozwala nam czasem iść w swoją stronę, mając nas na oku. Ktoś, kto da pozytywnego kopa w tyłek jeśli tego potrzebujemy. I ktoś kto nigdy, przenigdy nas nie skompromituje i nie pozwoli zrobić tego innym. Ktoś, kto nie pozwoli na to, żeby się z nas naśmiewano. Ktoś, z kim będziemy mogli jeść litrowe lody, całe tabliczki czekolady, wisieć godzinami na telefonie. Ktoś, kto popełnia błędy, ale umie je naprawiać. Ktoś, kto ma wady, ale też toleruje nasze.
Przyjaciel to Dar, wielki Prezent dany nam od Losu. Pokażmy mu, że nam na nim zależy, że jest dla nas ważny. Nie tylko od święta, ale i bez okazji. Wystarczy podejść, przytulić, dać czekoladę, zrobić mały gest. Gest, który uświadomi naszemu Przyjacielowi, jaki jest dla nas ważny.
Nie ma na co czekać! Dziękujmy przyjaciołom za to, że z nami są!
Postanowiłam więc postawić sobie pytanie, kim dla mnie jest przyjaciel? Kto to taki?
Przyjaciel to ktoś, na kim można zawsze polegać. Bez względu na to, co myślą inni, on zawsze nas wspiera. Ofiaruje siebie dla nas. Ktoś, kto na nasz szalony pomysł reaguje jeszcze bardziej szaloną reakcją. Przyjaciel to ktoś, kogo możemy nie widzieć dniami, miesiącami, ale zawsze jest o czym porozmawiać. Ktoś, komu możemy się wypłakać w rękaw. Ktoś, do kogo zadzwonimy w środku nocy, żeby powiedzieć mu, że księżyc za oknem tak pięknie świeci i że miało się koszmar. Że herbata była zbyt słodka a chłopak nie zadzwonił. To ktoś, przed kim nie jest nam głupio. Ktoś, przed kim przyznajemy się do tego, jacy na prawdę jesteśmy. Przed kim nie udajemy niczego. Zdejmujemy wszystkie maski, zmywamy makijaż. Ktoś, kto podziela nasze pasje i nie ogranicza nas w żaden sposób. Ktoś, kto pozwala nam robić to co kochamy, pozwala nam czasem iść w swoją stronę, mając nas na oku. Ktoś, kto da pozytywnego kopa w tyłek jeśli tego potrzebujemy. I ktoś kto nigdy, przenigdy nas nie skompromituje i nie pozwoli zrobić tego innym. Ktoś, kto nie pozwoli na to, żeby się z nas naśmiewano. Ktoś, z kim będziemy mogli jeść litrowe lody, całe tabliczki czekolady, wisieć godzinami na telefonie. Ktoś, kto popełnia błędy, ale umie je naprawiać. Ktoś, kto ma wady, ale też toleruje nasze.
Przyjaciel to Dar, wielki Prezent dany nam od Losu. Pokażmy mu, że nam na nim zależy, że jest dla nas ważny. Nie tylko od święta, ale i bez okazji. Wystarczy podejść, przytulić, dać czekoladę, zrobić mały gest. Gest, który uświadomi naszemu Przyjacielowi, jaki jest dla nas ważny.
Nie ma na co czekać! Dziękujmy przyjaciołom za to, że z nami są!
Subskrybuj:
Posty (Atom)